Święta w domu pełnym miłości…
Święta to czas szczególny.Częściej myślimy o innych, a serca wypełnia pomnożone dobro. Ta magia świąt - czyni nasz świat lepszym i piękniejszym. Jednak nie zawsze tak jest. Używki, dysfunkcje, sieroctwo to jedne z najsmutniejszych historii najmłodszych mieszkańców naszego powiatu, które dzieciństwo zmieniają na trudne zmierzenie się z szarą codziennością. Tu niczym anioły z Betlejem przybywają rodziny zastępcze. Tych na terenie Powiatu Cieszyńskiego funkcjonuje 186. To właśnie opiekunowie w pieczy zastępczej, ci spokrewnieni i zupełnie obcy - przywracają barwy kolorowego dzieciństwa 311 dzieci. - To nie jest proste zadanie, jednak warto - mówią zgodnie przygotowując już kolejną wigilię wśród swoich przysposobionych dzieci.
Każda z historii jest inna. Jednak wszystkich łączy wspólny mianownik - dzieci, często poranione, zagubione i zamknięte. Jak do nich dotrzeć? - Każde jest inne. Każde ma swoją historię. Jesteśmy jak przewodnicy, jesteśmy takim drogowskazem. Próbujemy wskazać tę drogę, którą iść, by nie powielać błędów biologicznych rodziców, by się nie pogubić, by dzieci mogły się rozwijać i funkcjonować w społeczeństwie - mówią. To dla nich sposób na życie - rodzicielstwo zastępcze. Pełne wyzwań codzienności.
Bez marzeń i łez
Magdalena z Cieszyna wspólnie z mężem Michałem wychowuje obecnie siedmioro dzieci. Cała radosna gromadka zapewnia gwar w domu. - Zawsze chciałam mieć dużą rodzinę. Sama wychowałam się w rodzinie zastępczej, potem życie potoczyło się tak, że stanowiłam rodzinę zastępczą dla mojej siostry. I tak to się zaczęło. W sumie w naszym domu przyjęliśmy już pod swój dach 10 dzieci, dla których stanowiliśmy rodzinę zastępczą. Jesteśmy biologicznymi rodzicami dla czwórki - mówi Magdalena. Wszystkie dzieci są tak samo ważne, potrzebują uwagi i miłości, choć nie zawsze to proste.
- Wiele osób wyobraża sobie wejście w zastępczy dom pełne łez i rozpaczy. A te dzieci raczej nic nie mówią, niczego nie okazują. Kiedy pojawiają się pierwsze łzy - to wiemy, że udało nam się zapewnić im poczucie bezpieczeństwa. Z czasem stajemy się powiernikami opowieści - często mocno wyidealizowanych. Te dzieci nierzadko nie mają marzeń i czasem przy pisaniu listów do św. Mikołaja okazuje się, że nie wiedzą, że można je mieć, a już na pewno nie sądzą, że można je spełnić. Tak krok po kroku, staramy się pokazać im barwy dzieciństwa, normy i wskazówki jak żyć dobrze - dodaje Magdalena.
W tym roku po raz kolejny zasiądą do wigilii w poszerzonym składzie. - Wspólnie przygotowujemy święta. Tradycją jest przyrządzanie świątecznej sałatki, krojonej na miarę dziecięcych możliwości. Ciasteczek co prawda nie pieczemy, bo nasza wesoła gromadka kilkulatków chyba jeszcze nie jest na to gotowa, ale sałatka będzie i wspólny stół, wiele ciepła i rozmów - dodaje Magdalena.
Święta, które zapadły w pamięć to te ubiegłoroczne. - Dostaliśmy do pieczy kilkutygodniowe dziecko, mieliśmy podobnie jak w Betlejem nieoczekiwane przyjście do naszego świata niemowlaka. To były piękne święta - a historia tego dziecka dobrze się zakończyła, po kilku miesiącach zyskało rodziców adopcyjnych - dodaje Magdalena. Ta miłość to wyzwanie czasem trwa wiele lat i więzi jak w rodzinie trwają nawet w dorosłości, a czasem, trzeba dać cały świat dziecku na niedługi okres z tym samym zaangażowaniem i miłością…
Na chwilę… lecz miłość nie jest ulotna
Rodzinna piecza zastępcza to czasowa forma sprawowania opieki nad dzieckiem, która jest ustanawiana w sytuacji kiedy rodzice naturalni nie mogą zapewnić swoim dzieciom opieki i wychowania. Rodzicielstwo zastępcze to nie adopcja. Rodzice zastępczy muszą liczyć się z tym, że dziecko nie jest im przyznane raz na zawsze i że może ono wrócić do swojej prawdziwej rodziny, jeśli uda jej się pokonać życiowy kryzys.
Jadwiga i Kazimierz Haratykowie w swoim domu wychowali już 14 dzieci. Czwórka ciągle jeszcze jest po ich opieką - najmłodsza córka ma 6 lat. Wypracowane więzi cały czas są pielęgnowane nie tylko od święta. W domu pachnie już wypiekami, bo najstarsze córki i synowa wzięły się w wspólnie z Panią Jadwigą za tradycyjne wypieki ciasteczek cieszyńskich. Salon z kominkiem już czeka na bożonarodzeniowe drzewko. - Musimy tradycyjnie zrobić jeszcze przemeblowanie, żebyśmy się wszyscy zmieścili przy świątecznym stole - mówi z uśmiechem pan Kazimierz. A wigilia w tym roku planowana jest na 32 osób. - Sami swoi - mówi z radością w oczach pani Jadwiga. - Nasze dzieci i ich dzieci. Te które mieszkają z nami i te, które mają już swój dom. Wszyscy zjadą się na święta i będzie to piękny czas spotkania, modlitwy, wspomnień i śpiewu kolęd - dodaje z radością.
Haratykowie mieli dwójkę biologicznych dzieci. Agnieszka i Rafał (dziś mistrz w MMA), jako kilkuletnie rodzeństwo doczekali się dwójki dodatkowych braci. Potem były kolejne historie, kolejne rodzeństwa, które trafiały pod ich dach. - To nie były łatwe doświadczenia. Chyba najtrudniejsze są relacje z rodzicami biologicznymi. I to, że czasem musimy tłumaczyć dzieciom te niezrozumiałe zachowania, leczyć poczucie winy i dowartościować. Jednak ta praca rodzi owoce i ten czas, kiedy widzimy to co nasza praca przyniosła - jest najcenniejszy - opowiadają Haratykowie. Oboje powrócili, by raz jeszcze otworzyć szeroko drzwi swojego domu dla kolejnego rodzeństwa.
- Już oboje na emeryturze, stwierdziliśmy, że wychowamy jeszcze Sebastiana - nastolatka i to będzie koniec naszej kariery zawodowej rodziny. Pojechaliśmy nawet na urlop do Izraela i w tym czasie wybuchła tam wojna. Wróciliśmy z przygodami i w niedługim czasie okazało się, że trójka rodzeństwa jest do wzięcia w pieczę. To dla nas był znak. I tak ponownie mamy uczniów podstawówki i przedszkolaka pod skrzydłami - dodaje Jadwiga.
Oboje mają dar do wychowania. Dziś jedyne czego pragną to zdrowie. - Resztę poukłada Bóg, Mamy ogromną satysfakcję, bo zaszczepiliśmy w naszych dzieciach także to otwarte serce. Nasze wnuki to także dzieci z pieczy zastępczej. Każdy kto może i ma ku temu predyspozycje, powinien otworzyć dom dla tych dzieci. Potrzeby są ogromne - mówią zgodnie Haratykowie.
Rodzice na pełny etat
Pani Beata z mężem Danielem zaczynała od pogotowia rodzicielskiego. - Bywały dni, ze mieliśmy na pokładzie kilka niemowlaków, permanentny dyżur - wspomina Pani Beata, która porzuciła pracę w samorządzie na rzecz rodzicielstwa zastępczego. Dziś prowadzi Rodzinny Dom Dziecka. - Oboje z mężem jesteśmy jedynakami, a braliśmy udział w wychowaniu ponad 80 dzieci. Obecnie mamy w domu dwójkę własnych z adopcji. 7 dzieci w pieczy - mówi Beata. Tu w Rodzinnym Domu Dziecka czas oczekiwania, bo niebawem dołączyć ma kolejna czwórka dzieci. Do maluchów, przedszkolaków i szkolniaków dołącza kolejne nastolatki - Przybędą do nas w okresie świątecznym, więc także dla nas będzie to czas szczególnego przygotowania. Już wiemy, że garnek, w którym na co dzień gotujemy będzie za mały, musimy więcej zrobić pierożków i krokietów, ale dzieci wpasują się i same zaoferowały się i będą piekły ciasteczka i ciasto - mówi Pani Beata.
Na wigilijnym stole zagoszczą paluszki rybne bez ości, bo nie musi być karpia, ale atmosfera i bliskość tego zabraknąć nie może — Niestety niektóre z dzieci, albo nigdy nie zaznały tej magii świąt, albo przez wiele lat w święta zmagały się z kryzysem codzienności. Będziemy się starać, by pokazać te tradycje, chcemy, by był to czas radości, chcielibyśmy by dzieci cieszyły się, były ze sobą, żebyśmy wspólnie spędzili ten czas, bo to jest najważniejsze by w święta być wśród bliskich. A nowy rok niesie ze sobą nadzieje. Oby i te nadzieje zakiełkowały w sercach naszych dzieci, niech przyniosą lepsze jutro…
Zespół ds. Pieczy Zastępczej przy Powiatowym Centrum Pomocy Rodzinie w Cieszynie działa przy ul. Bobreckiej 29 w Starostwie Powiatowym w Cieszynie. Nieustannie poszukuje kandydatów do pełnienia funkcji rodzin zastępczych. Cały czas dzieci czekają na lepszy dom. tel.33 477 73 13 www.facebook.com/pieczacieszyn
Więcej aktualności
Rusza projekt grantowy „Śląskie. Dla rozwoju wspólNeGO”
Kondolencje
Czas na kulturę! Rusza otwarty konkurs ofert.
Które szkoły w powiecie w rankingu Perspektyw?
Szybkie menu
Powiat na mapie
43-460 Wisła
43-410 Zebrzydowice
Gminy:
Kategorie:
- PROJEKTY UNIJNE
- POWIATOWE INSTYTUCJE KULTURY
- POZOSTAŁE INSTYTUCJE KULTURY I ORGANIZATORZY IMPREZ
- SZPITALE
- SZKOŁY
- SCHRONISKA MŁODZIEŻOWE
- PORADNIE
- DOMY POMOCY SPOŁECZNEJ
- DOMY DZIECKA
- INNE
- POGOTOWIE RATUNKOWE
- INSPEKCJE, STRAŻE
- POLICJA
- STAROSTWO POWIATOWE W CIESZYNIE
- APTEKI
- NIEODPŁATNA POMOC PRAWNA I NIEODPŁATNA MEDIACJA NA TERENIE POWIATU CIESZYŃSKIEGO